niedziela, 19 grudnia 2010

Mandarynkowo

Fajnie się złożyło, że kiermasz świąteczny odbywał się w Mandarynce. Przecież zapach cytrusów przywodzi na myśl święta niemal tak samo jak choinka czy biały puch. Mam nadzieję, że nie była to ostatnia tego typu impreza w Trójmieście, bo świetnie się bawiłam, kontakt z klientem to rzecz niezastąpiona. ;) Chciałabym jeszcze podziękować Rosemary za to, że mnie przygarnęła do siebie i udostępniła część swojego stoiska. No i oczywiście za miło spędzony czas!


Teraz chciałabym pokazać Wam część rzeczy, jakie pojawiły się na kiermaszu. Nie będzie to niestety wszystko, bo nie wszystkie zdjęcia wyszły mi na tyle dobrze, żebym miała się czym pochwalić. Ale jak tylko złapię trochę słońca postaram się zrobić nowe fotki i zaprezentować Wam resztę rzeczy, które były ze mną dzisiaj w Sopocie.






Kiermasz bardzo mi się podobał i na pewno jeśli tylko będę miala taką możliwość będę brała udział w tego typu wydarzeniach. A na koniec ja i moje malutkie stoisko ;) Jak widać twarz zmęczona ale zadowolona ;D


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza