Muszę sie znów pochwalić i robię to z wielką radością. Dostałam dwa wyróżnienia, jedno od Heurka, a drugie od Pendeloque. Cieszę się strasznie, bo to znaczy, że ktoś docenia moje wysiłki i podobają się komuś moje prace. Tym bardziej "urosłam", że wyróżnienia posypały się od tak utalentowanych bizuteryjek, których prace śledzę na bieżąco i na bieżąco do nich wzdycham. Jeszcze raz dziewczyny dziękuję, dzięki Wam ten nieciekawy dzień zaczął się bardzo ciekawie i przemiło.
Ja niestety wyróżnień dalej nie będę przekazywać, ponieważ nie potrafiłabym sie w tej chwili zdecydować, do kogo miałyby powędrować zaszczyty. Mam nadzieję, że mi wybaczycie.
Jeszcze raz dziękuję Wam kochane za wyróżnienia i dziękuję też wszystkim, którzy odwiedzają mojego bloga i choć na chwilę zatrzymują się, aby spojrzeć na moje tworki.
poniedziałek, 15 listopada 2010
niedziela, 14 listopada 2010
Post o problematycznym tytule
Czemu taki tytuł> bo mam pustkę w głowie i nie potrafię wymyślić żadnego sensownego tytułu dla tego posta. Chciałabym Wam pokazać dzisiaj dwie owcze broszki i jedną zawieszkę. Wszystko, tradycyjnie, modelinowe.
To już mój 26 post. Ale ten czas leci! Oczywiście planuję na 100 post urządzić candy, ale do tego momentu minie jeszcze sporo czasu.
Czuję też ( wszyscy wiedzą w czym ;) ), że następny wrzut będzie dużo bogatszy. Bo podczas długiego weekendu trochę rozwinęłam się kulturowo ( i troszkę fizycznie): Byłam na pierwszym dniu Festiwalu Najgorszych Filmów Świata ( repertuar: Ludzie Aligatory, Człowiek z Roentgenem w Oczach a.k.a. Człowiek który widział więcej oraz Zabójcze Ryjówki), byłam też na widowisku muzycznym NOTRE DAME oraz w kinie 5d i na łyżwach. Także weekend pełen wrażeń, czas się wyciszyć i wrócić do szarej rzeczywistości. Ale po takich przeżyciach na pewno nie zabraknie mi weny twórczej.
Aha i muszeęsię jeszcze jedną rzeczą z Wami podzielić: W końcu zapisałam się na TANIEC BRZUCHA. Najprawdopodobniej zaczynam w tym tygodniu. Nie mogę się doczekać.
Ale żeby Was nie zanudzać już dłużej oto moje ostatnie dziełka:
OWIECZKI- BROSZKI
DUCH - ZAWIESZKA
Niestety musiałam zakryć palcem krawatkę, ponieważ nie mogłam zrobić wyraźnego zdjęcia w innej pozycji zawieszki niż ta poniżej i po prostu musiałam za coś ją złapać.
To już mój 26 post. Ale ten czas leci! Oczywiście planuję na 100 post urządzić candy, ale do tego momentu minie jeszcze sporo czasu.
Czuję też ( wszyscy wiedzą w czym ;) ), że następny wrzut będzie dużo bogatszy. Bo podczas długiego weekendu trochę rozwinęłam się kulturowo ( i troszkę fizycznie): Byłam na pierwszym dniu Festiwalu Najgorszych Filmów Świata ( repertuar: Ludzie Aligatory, Człowiek z Roentgenem w Oczach a.k.a. Człowiek który widział więcej oraz Zabójcze Ryjówki), byłam też na widowisku muzycznym NOTRE DAME oraz w kinie 5d i na łyżwach. Także weekend pełen wrażeń, czas się wyciszyć i wrócić do szarej rzeczywistości. Ale po takich przeżyciach na pewno nie zabraknie mi weny twórczej.
Aha i muszeęsię jeszcze jedną rzeczą z Wami podzielić: W końcu zapisałam się na TANIEC BRZUCHA. Najprawdopodobniej zaczynam w tym tygodniu. Nie mogę się doczekać.
Ale żeby Was nie zanudzać już dłużej oto moje ostatnie dziełka:
OWIECZKI- BROSZKI
DUCH - ZAWIESZKA
Niestety musiałam zakryć palcem krawatkę, ponieważ nie mogłam zrobić wyraźnego zdjęcia w innej pozycji zawieszki niż ta poniżej i po prostu musiałam za coś ją złapać.
wtorek, 9 listopada 2010
Miksowanie mikserem
Dzisiaj bardzo zmiksowany kolorystycznie, materiałowo i formowo post. Najpierw pokażę składaki, z czego dwa ostatnie kolczyki powstały z przerobienia innych, które przestały mi się podobać i doszłam do wniosku,że w ten sposób jest lepiej.
Koralik cloisonne i dyndające łańcuszki. Delikatne, lekkie kolczyki/ Mom zdaniem ładnie podkreślają szyjąę, zarówno przy krótkich fryzurkach jak i przy burzy długaśnych piór ;)
Klasyczne kolczyki ze szklanych cytrynowych dysków ( w których się zakochałam) i marmurowego fioletowego dysku. Skromne a zarazem efektowne.
Kamień górski i szkło.Tym razem nie na sztyftach,a na biglach.
A teraz zmiana materiałów:
Broszka makowa. Do kompletu będą kolczyki dla mojej koleżanki. Ale kolczyki pokaże w następnym poście ;) Środek - szkło. Mak wykonaam z modeliny.
Różyczki z masy fimo na sztyfcie.
Zrobiony na zamówienie dla mojej koleżanki Basi brat Otunia - leniwiec Leo ;)
Jest jeszcze duch, który nie chce dać się sfotografować. Dlatego poczekamy z nim do następnego posta, może przestanie się na mnie gniewać i ładnie zapozuje.
Większość rzeczy z tego posta ( oprócz leniwca) już niedługo będzie można zlnaeźć w Artpasji ;)
Koralik cloisonne i dyndające łańcuszki. Delikatne, lekkie kolczyki/ Mom zdaniem ładnie podkreślają szyjąę, zarówno przy krótkich fryzurkach jak i przy burzy długaśnych piór ;)
Klasyczne kolczyki ze szklanych cytrynowych dysków ( w których się zakochałam) i marmurowego fioletowego dysku. Skromne a zarazem efektowne.
Kamień górski i szkło.Tym razem nie na sztyftach,a na biglach.
A teraz zmiana materiałów:
Broszka makowa. Do kompletu będą kolczyki dla mojej koleżanki. Ale kolczyki pokaże w następnym poście ;) Środek - szkło. Mak wykonaam z modeliny.
Różyczki z masy fimo na sztyfcie.
Zrobiony na zamówienie dla mojej koleżanki Basi brat Otunia - leniwiec Leo ;)
Jest jeszcze duch, który nie chce dać się sfotografować. Dlatego poczekamy z nim do następnego posta, może przestanie się na mnie gniewać i ładnie zapozuje.
Większość rzeczy z tego posta ( oprócz leniwca) już niedługo będzie można zlnaeźć w Artpasji ;)
czwartek, 4 listopada 2010
Wiśnie w miodzie
Dzisiaj skromnie. Pokażę Wam komplet, który powstał już kilka dni temu. Jest aktualnie dostępny w ArtStacji. Jakoś ostatnio mam parcie na szkło ;)
Jak zapewne zauważyliście, w pasku po prawej pojawiły się już odsyłacze do moich profili w galeriach. Życzcie mi rozrostu paska po prawej ;)
Jak zapewne zauważyliście, w pasku po prawej pojawiły się już odsyłacze do moich profili w galeriach. Życzcie mi rozrostu paska po prawej ;)
środa, 3 listopada 2010
Chwalipięta
Dzisiaj będę się chwalić. Przede wszystkim od niedawna moje prace można znaleźć w dwóch galeriach internetowych: ArtStacji i ArtPasji. Na dniach pojawią tu odsyłacze bezpośrednio do moich prac wystawianych w tych galeriach. Życzcie mi szczęścia!
Kolejną rzeczą, którą będę się chwalić, a która powinnam była pochwalić się już dawno, jest wygrana w CANDY w Raju Lal. Niestety braki czasu ostatnio uniemożliwiły mi pokazanie Wam od razu mojej wspanialej wygranej. Ale już się rehabilituję:
Oto jaką cudną brochę w moich ukochanych kolorach dostałam ;) A do tego 3 limitowane pocztóweczki ;)
Dziękuję bardzo za te cukierasy. Bardzo jestem z nich zadowolona, broszka już była ze mną wśród ludzi ;) Jest bardzo oryginalna, przyciąga spojrzenia..! Mam nadzieję, że to nie to nie ostatnia moja wygrana w candy i nie ostatnia rzecz z Raju Lal ;)
Kolejną rzeczą, którą będę się chwalić, a która powinnam była pochwalić się już dawno, jest wygrana w CANDY w Raju Lal. Niestety braki czasu ostatnio uniemożliwiły mi pokazanie Wam od razu mojej wspanialej wygranej. Ale już się rehabilituję:
Oto jaką cudną brochę w moich ukochanych kolorach dostałam ;) A do tego 3 limitowane pocztóweczki ;)
Dziękuję bardzo za te cukierasy. Bardzo jestem z nich zadowolona, broszka już była ze mną wśród ludzi ;) Jest bardzo oryginalna, przyciąga spojrzenia..! Mam nadzieję, że to nie to nie ostatnia moja wygrana w candy i nie ostatnia rzecz z Raju Lal ;)
środa, 27 października 2010
KORALOWYCH JARMARKÓW!!!! (ratatatata..!!!)
Dzisiaj wyjątkowo KORALOWY dzień. Ale nie tylko z tego powód jest to niezwykły post, ale o tym będzie za chwilę. Jak już kiedyś wspominałam, darzę szczególnym uczuciem zarówno biały jak i filipiński koral. Oba mają niepowtarzalną fakturę, która sama w sobie jest największą ozdobą kolczyka czy innej biżuterii. Ostatnio moje gusta zwróciły się w stronę łańcuszków, a przyznam, że kiedyś nie przepadałam za elementami łańcuszkowymi w biżuterii. Jak widać gusta się zmieniają.
Takim oto psosobem powstały te oto kolczyki:
Będą idealne dla fanek wszelkiego rodzaju dyndadeł - są bardzo długie ( ok. 8 cm). Jest to też jedno z moich ulubionych połączeń kolorystycznych. Duet czerwieni i bieli jest nie tylko elegancki ikobiecy ale również przyciągający uwagę.
Nadeszła ta chwila. Mój pierwszy raz. Oto moje pierwsze kolczyki wykonane w srebrze:
Tak naprawdę tylko bigle są srebrne, ale w zasadzie bigle stanowią większą część kolczyka, więc chyba możemy wspólnie przyjąć, że są to kolczyki SREBRNE?! ;) Bigle leżały dobre dwa tygodnie, zanim odważyłam się cokolwiek z nimi robić. W końcu z namaszczeniem wyjęłam je z woreczka i zaczęłam działać.I przyznam szczerze, że srebro wymusza niejako na mnie jednocześnie OBOWIĄZEK i POTRZEBĘ wykonania wszystkiego wyjątkowo starannie i zgodnie z wcześniejszym zamierzeniem. ;) Uznałam, że koral filipiński sam w sobie jest ozdobą, dlatego zdecydowałam się na skromną klasykę. Jednak właśnie dzięki temu kamieniowi tak naprawdę skromnie to te kolczyki nie wyglądają ;)
Takim oto psosobem powstały te oto kolczyki:
Będą idealne dla fanek wszelkiego rodzaju dyndadeł - są bardzo długie ( ok. 8 cm). Jest to też jedno z moich ulubionych połączeń kolorystycznych. Duet czerwieni i bieli jest nie tylko elegancki ikobiecy ale również przyciągający uwagę.
Nadeszła ta chwila. Mój pierwszy raz. Oto moje pierwsze kolczyki wykonane w srebrze:
Tak naprawdę tylko bigle są srebrne, ale w zasadzie bigle stanowią większą część kolczyka, więc chyba możemy wspólnie przyjąć, że są to kolczyki SREBRNE?! ;) Bigle leżały dobre dwa tygodnie, zanim odważyłam się cokolwiek z nimi robić. W końcu z namaszczeniem wyjęłam je z woreczka i zaczęłam działać.I przyznam szczerze, że srebro wymusza niejako na mnie jednocześnie OBOWIĄZEK i POTRZEBĘ wykonania wszystkiego wyjątkowo starannie i zgodnie z wcześniejszym zamierzeniem. ;) Uznałam, że koral filipiński sam w sobie jest ozdobą, dlatego zdecydowałam się na skromną klasykę. Jednak właśnie dzięki temu kamieniowi tak naprawdę skromnie to te kolczyki nie wyglądają ;)
wtorek, 26 października 2010
Podróż w tropiki i wilcze jagody
Dzisiaj przenosimy się w tropiki. Jesli wytężymy wzrok, to zobaczymy...
... papugę...
... leniwca Otunia...
Oraz wilcze jagody :)
Mam nadzieję, że wycieczka Wam sie podobała i mogę zaliczyć ją do udanych? ;)
... papugę...
... leniwca Otunia...
Oraz wilcze jagody :)
Mam nadzieję, że wycieczka Wam sie podobała i mogę zaliczyć ją do udanych? ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)